sobota, 28 Marzec 2015

Yoko-Katana

yoko
Siedzieliśmy ze szwagrem na ławce i patrzyliśmy w dal. Wiatr rozwiewał nam włosy. Rzeczywistość przytłaczała, ale to prawdopodobnie wynikało ze zbyt dużej ilości wina jaką wypiliśmy poprzedzającej nocy. Wtem szwagier zagaił: – Wygodna ta ławka.

Tak rozpoczęliśmy fascynującą rozmowę, pełną zwrotów i niesamowitych skojarzeń. Oto luźna relacja.

Gałczyński pisał o zaczarowanej dorożce, koniu i dorożkarzu. My siedzieliśmy na zaczarowanej ławeczce. Kto na niej siedzi, ten oderwie się od rzeczywistości bez żadnych chemicznych wspomagań. Ławka jest dwuosobowa. Można żeglować po zaświatach ze szwagrem, można w bardziej romantycznym składzie. Dwuosobowość ławki jest prawdziwie dialogiczna i głęboko humanistyczna.

Przyjrzyjmy się tej ławeczce. 5 łuków. 3 na zewnątrz, 2 tworzące elipsę. Przypomina to jakichś magiczny symbol. Może nawet – węzeł celtycki.


Jeżeli ławka ma coś wspólnego z węzłem celtyckim, to oznacza, że symbolizuje doskonałość i nierozerwalną więź. To teraz tłumaczy wspomnianą dwuosobowość ławki, to właśnie podkreśla, wieź, przyjaźń. To ławka dla zakochanych, ale nie tylko. Co by się stało gdyby na niej usiedli W.W.Putin i P.Poroszenko?

Ławka w całości jest wykonana z beczki po winie o pojemności 500 litrów. Widzimy kolejny raz, że umiejętne złożenie kilku klepek może dać wyniki zdumiewające. Doskonałość eliptycznego łuku klepki może zostać wspaniale wykorzystana. Pozorne niedoskonałości klepek w rękach artysty-projektanta układają się jak pasjans.

Ławka prowokuje, jest jakby nieskończona, chciałoby się coś jeszcze dołożyć. Jest symetryczna, środkowa eliptyczna część, ale już górna i dolna część ławki jest asymetryczna i na tym polega geometryczna prowokacja tego obiektu. Oglądający chce coś poprawiać, jego oko jest przyciągane i uwodzone. Patrzymy i chcemy coś zrobić…

Czy nie można postawić na tym obiekcie długi, japoński miecz – katana? Taki, XVIII- wieczny miecz wykonany przez mistrza Katsume’go. Aż się prosi, aby on tam spoczął!

Nie będziemy robić banalnego fotomontażu, ale można sobie wyobrazić, że taki miecz samurajski jest przechowywany na naszej ławce.

Może nawet to skojarzenie i nowe zastosowanie ławki przyświecało projektantowi, ponieważ tytuł tego obiektu to YOKO. Jokohama? Może .. nie mniej, tytuł brzmi jakoś japońsko. Po głębokim wejrzeniu w konstrukcję ławki YOKO można dostrzec echa architektury japońskiej. Abyśmy nie byli gołosłowni, proponujemy przyjrzeć się poniższemu budynkowi.

To co łączy YOKO z tym budynkiem? Na pewno łuki. Pozorna symetria, a w istocie asymetria, a może perwersyjna symetria. Strzelistość formy, te szpice… Tak, ławka YOKO posiada czytelne, japońskie zapożyczenia.

Kultura japońska ma swoją orientalną magię. Jedyne czego jej brak, to tradycji winiarskiej, ona jest zdecydowanie lepsza niż kodeks bushido. Mając to na względzie postanowiliśmy coś zaproponować do ławki YOKO. Mamy na myśli oczywiście wino. Nasz wybór padł na …

Tak, to jest butelka tokaju. Producent Disznoko. 6-putniowy aszu z 1999 roku. To już druga butelka tokaju jaką kojarzymy z obiektem kolekcji DUE. Wieszak SWORDS, to aszu Istvana Szepsego, teraz aszu Disznoko. Nie zrobiliśmy tego połączenia ze względu na rym Yoko-Disznoko. Po prostu tutaj pasuje tokajskie! Żółty, brązowy, kasztanowy, bursztynowy, miodowy, słodki… z delikatnym kwasowym akcentem w finiszu…

Obiekt YOKO został zaprojektowany przez Stanisława Kołodziejskiego. Tekst zawiera lokowanie produktu i należy to odczytać wprost, że: trzeba zakupić ławkę YOKO i butelkę wina od Disznoko, po tym zasiąść z kimś bliskim na ławeczce i skonsumować owo wino, oddając się przy tym fascynującej, pełnej zaskakujących skojarzeń, rozmowie.

DUE

Dodaj komentarz