sobota, 16 Wrzesień 2017

Stolik degustacyjny – cena 1500 Euro #5

blog

Cztery poprzednie stoły kosztowały grubo więcej, a piąty stół, w porównaniu z poprzednimi, jest w zasadzie za darmo. Od razu napiszemy, że ten stół, a w zasadzie stolik degustacyjny należy do kolekcji DUE DESIGN i będziemy go prezentować za tydzień na targach w Londynie 100%DESIGN. Liczymy na to, że designerski Londyn oszaleje na jego punkcie.

Stolik jest wykonany z beczki po winie, w rozmiarach 225 i 400 litrów. Do wykonania tego konkretnego stolika użyto beczek z Egeru, konkretnie od ST.Andera. Na klepkach widoczne są jeszcze ślady egri bikaver.

W zasadzie jest to dość specyficzny mebel, który można potraktować jako transparentny obiekt będący świadectwem luksusu. Jeżeli ma się już basen, jeżeli posiada się flotę samochodów i helikopter, to powinno się także posiadać specjalny stolik, na którym można degustować wino. Do degustacji piwa, brandy, koniaków powinny być inne dedykowane realizacje. Jeżeli degustuje się wina, to taki stolik jest konieczny. Nie będziemy komplikować sprawy i ten stolik jest uniwersalny dla każdego rodzaju wina, w tym dla win wzmacnianych. Można to potraktować serio, można jako żart. Złośliwi stwierdziliby, że to symbol konsupcjonizmu, hedonizmu i rozspasania dekadenckich elit. Ostatnio pisaliśmy o rewolucji i buncie ludu w kontekście innego stołu.

blog

Po osuszeniu butelki korek można wstawić na specjalnie stworzoną ekspozycję korków, tuż pod grubą szybą blatu. Taki korek ma charakter memoriałowy, świadczyć może o rozmachu degustacyjnym posiadacza stolika.

blog

Na tym zdjęciu powyżej widać niszę dla korków, a także grubą szybę blatu. Można na korkach dostrzec napisy: Weinbach, Wachau i Ascherii. To świadczy o niezłym guście posiadacza stolika. Nie będziemy ukrywać, ten stolik należy do szwagra.

blog

Na koniec trzeba zdecydować, jakie wino otworzymy. Nie musimy improwizować, tydzień temu, szwagier, właściciel tego stolika, zaserwował na nim 3 bardzo interesujące tytuły.

Haut Bages Averous 1998

Pedesclaux 2002

Clemence 1999

Tak, piliśmy wina z Bordeaux w wersji dojrzałej. Nie będziemy opisywać szczegółowo poszczególnych win. Averous zaskoczył dobrą strukturą, obawialiśmy się, że zaczął się proces utleniania. Wino zachowało dobrą kondycję, chociaż lekki orzech także wyczuliśmy. Szwagier wzruszał się pijąc to wino, ponieważ miało ono dla niego jakieś dodatkowe znaczenie sentymentalne, którego nie ujawnił.

Pedesclaux z tego rocznika piliśmy wielokrotnie, ale to było dawno, 10 lat temu, u szwagra zersztą miało to miejsce, ale nie posiadał wówczas tego stolika degustacyjnego. Przechował ostatnią butelkę i skosztowaliśmy. Zaskoczyło nas, bo kiedyś było gorsze, a teraz wyszlachetniało i prezentowało się znacznie lepiej, było intensywne, ale zrównoważone.

Trawestując Mickiewicza, cymbalistów było wielu, ale … Chateau Clemance było najlepszym winem. Głębia i intensywność, to kluczowe cechy tego pomerola. Podczas degustacji wywołał się nawet spór dotczący tego, czy to wino należy jeszcze trzymać, czy już jest optymalne. Pijąc to wino rozmarzyliśmy się. Ktoś zadał pytanie wprost: co należy robić w rzeczywistości, aby można było pić takie wina choćby raz w tygodniu? Oczywiście, w podtekście chodziło o aktywność zawodowo-biznesową. Średnia cena zakupu takiej flaszki to ok. 600 zł, jak podała wyszukiwarka.

Jedno jest pewne, że tego typu win nie należy otwierać wcześniej niż 10 lat po zabutelkowaniu, a nawet 15. Szkoda marnować wina. Życzymy sobie i czytelnikom takich degustacji.

Po wypiciu wina korki zostały wstawione do ekspozycji, pod blat stolika degustacyjnego  – DIE KORKENMASCHINE.

Pisaliśmy kiedyś o tym stoliku TUTAJ, w tym tekście wyjaśniamy genezę nazwy i artystycznej proweniencji.

DUE

Dodaj komentarz