poniedziałek, 11 Wrzesień 2017

Stół okrągły – cena 1 000 000 Euro #4

blog
Tak, wreszcie jest okrągła cena, równa bańka euro. Należy pogratulować producentowi i sprzedającemu (sklep www.1stdibst.com) odwagi. Projektant nie komplikował sprawy. Uznał, że granitowy kamień będzie odpowiednią nogą stołu. To proste, ale trzeba przyznać – oryginalne. W ten kamień, na 2/3 wysokości, zainstalowana, wtopiona jest gruba, okrągła szyba. Nie będziemy improwizować i dochodzić, jak technologicznie zostało to wykonane. Inna rzecz jest ważniejsza. Dlaczego ten stół kosztuje aż milion euro? Poprzednio prezentowany stół, z czasów rewolucji, był tańszy o połowę, ale i pamiętał czasy sławnego Ludwika XVI. Jest coś co wyjaśnia sprawę ceny…

Przyjrzyjmy się dokładniej zdjęciu powyżej. Te szkiełka, to nic innego jak małe brylanty. Teraz wszystko jest jasne. Chociaż trzeba przyznać, że projektant nieszczególnie się w tym miejscu postarał. Ot, zainstalował kilkanaście brylantów. Cena stołu od razu skoczyła do góry. Stół do jadalnego stał się obiektem jubilerskim. Wydaje się, że to jednak siłowo wymuszona transgresja.

Podobno pewien dyktator miał pozłacane klapy do sedesu i tak lawinowo podniosła się wartość jego muszli klozetowej, ale nie jego dyktatury. Nie jest to bardzo wyszukany sposób na podnoszenie wartości czegokolwiek. Ale czy dyktatura miała kiedykolwiek jakieś zacięcie artystyczne i intelektualne? Miarą dyktatury jest ilość: fałszu, nieszczęść, trupów i … groteski.

Granit z brylantami wystaje jakby z wody. Nieźle się to prezentuje, ale te brylanty są dość pretensjonalne i powiedzmy wprost: kiczowate. Ciekawe, ile kosztowałby ten stół pozbawiony tych brylantów…

Marcel Duchamp postawił pisuar na wystawie i tak ten pisuar stał się dziełem sztuki. Są różne sposoby aby nadać przedmiotowi wartość, niekoniecznie przez instalowanie brylantów. Trzeba mieć jednak nazwisko Duchamp i dostrzec w prozaicznym pisuarze kontrę dla wyniosłej sali muzeum. To czysty dysonans rozgrywany na wielu wymiarach. Do dzisiaj toczone są spory, ale my nie będziemy ich toczyć na temat zaprezentowanego stołu. Pokazujemy dość ciekawy obiekt i tyle.

Tak wyglądają z bliska brylanty w oprawie ze złota. No ale teraz zastanówmy się nad winem, jakie należy otworzyć i wypić przy tym stole. Ciężka sprawa. Ktoś rzucił pomysł, aby nie było to wino, a … golonka z piwem. Ciekawe co zaproponowałby Marcel Duchamp? Zatęchłe ostrygi z korkowym szampanem są dość schematyczne. Pozostańmy przy golonce z piwem. Stół powinien służyć do konsumpcji, a nie do perwersyjnych manifestów.


Ten stół jest diametralnie inny i nie pasuje do kolekcji  DUE – OLD WOOD FURNITURE – DINNER TABLES, którą zaprezentujemy we wrześniu w Londynie na targach 100%DESIGN. Nie będziemy przecież montować pereł w nasze blaty ze starego drewna.

DUE

Dodaj komentarz