sobota, 19 Listopad 2016

Piwniczka na wino #38

blog

To bardzo ciekawa piwniczka na wino. Odpowiednie miejsce do degustowania nie tylko we dwójkę, co sugeruje ilość krzeseł.  W tej piwniczce jest wiele ciekawych elementów. Po pierwsze: półki. Klasyczne, każda butelka ma własną niszę. Każdy z sześciu regałów mieści 180 butelek, czyli razem 1080 butelek. Tak, obliczyliśmy to. Nie rachujemy skrzynek na wino, które są ułożone bezpośrednio na regałach, ale szacujemy że pomieszczą jakieś 300 butelek. To spora piwniczka. W głębi obok beczki jest podręczna półka na wino, prosta w postaci deski z otworami dla 60 butelek.

Uwagę zwracają drewniane półokrągłe wejście i drzwi. Drewniany sufit ze stelażami dobrze pasuje do całości. Interesującym rozwiązaniem jest podłoga z cegły, która dobrze harmonizuje z kamienną ścianą.

Ozdobny żyrandol wiszący nad skromnym stolikiem tworzy także pewien kontrast. Ale bohaterami tego wnętrza są jednak dwa fotele. Klasyczne, wyścielane. Na takim fotelu mógłby siedzieć sam Kartezjusz, pisać Medytacje przy kieliszku czerwonego wina. Na drugim krześle obsadzimy młodszego Newtona. Ciekawe o czym by rozmawiali? Może o zmianie paradygmatu filozofii?  A może o rozciągłości materii w trójwymiarowej przestrzeni? Może…

Tradycyjnie, zaproponujemy jakieś wino do skosztowania w tej piwniczce. Ostatnio szwagier rozprawiał wiele o winach hiszpańskich, że ich percepcja w Polsce jest niewystarczająca. Może to i prawda. My dostrzegliśmy w tej piwniczce kamień, ten sam, z którego rzeczony szwagier kazał wykonać sobie ogrodzenie nie tak dawno, podobny kamień jest także na ścianach jego piwniczki na wino. Ten kamień pochodził właśnie z Hiszpanii, dokładnie z Andaluzji. Czyżby istniała jakaś koincydencja pomiędzy szwagrowym kamieniem na ogrodzeniu i w piwniczce na wino, a jego wywodami na temat deficytów informacyjnych odnośnie hiszpańskiego winiarstwa? To bardzo możliwe. Szwagrowe asocjacje bywają mocno progresywne i turbulentne.

W prezentowanej piwniczce na wino otworzymy butelkę znanego hiszpańskiego producenta Emilio Moro, z Ribera del Duero; butelka nie posiada nazwy, ale to chyba odpowiednik crianza. To nasz ulubiony hiszpański producent. Ale wedle szwagra, za mało wiemy na temat hiszpańskiego winiarstwa, aby ta nasza opinia miała jakieś większe znaczenie. Nie mniej, Emilio Moro nam bardzo smakuje. To wino łączy w sobie intensywność, koncentracje i aksamitną elegancję. O głębi i długości nie będziemy się rozpisywać. Poza tym to intrygująca projekcja smaku wiśni i czereśni, doskonała okazja dla studium smaku tych owoców. Kartezjańskie medytacje nad czereśniową wiśniowością mogą doprowadzić do istoty rzeczy – Dinge an sich.

DUE jest w stanie wykonać każdą piwniczkę, w tym podobną do prezentowanej. (Lokowanie produktu.)

DUE

Dodaj komentarz