sobota, 14 Marzec 2015

Ława Malewicza

eye

Czy ława może mieć jakieś dodatkowe konotacje? Przecież to prosty mebel, przy którym można pić kawę. Nam się wydaje, że od kawy lepsze jest wino. Ława, o której chcemy opowiedzieć, tym bardziej jest przeznaczona do konsumowania wina, ponieważ jest zrobiona z beczki po czerwonym winie.

Są dwa kieliszki, ale nie ma jeszcze butelki wina. Jakie wino należałoby otworzyć? Zważywszy wymiary kieliszków, to wino czerwone. Wypadałoby, aby to wino było przechowywane w beczce dębowej typu barrique, bo właśnie z takiej beczki zrobiona jest ta ława. Zaproponujemy wino znanego producenta z Barolo Aurelio Settimo. Barolo, rocznik 2005. Powód, że wybraliśmy to właśnie wino był także prosty. To doskonałe wino. Głębokie, zbalansowane, nie za młode, odpowiednie do picia. Złożone, konteksty: ciemnych owoców, skóry, przypraw, cześni, czereśni, czekolady. Im dłużej się je kosztuje, tym więcej ma się skojarzeń.

Jest jeszcze jeden dodatkowy powód, że na przedstawionej ławie powinno być pite wino złożone. Pod grubą szybą ławy znajduje się dziwna kompozycja; klepki beczki są prowokująco ułożone, niesymetrycznie, a nawet krzywo. Oko szuka symetrii, porządkuje, taka jego natura, a tutaj nie jest łatwo oku porządkować, czegoś brakuje, czegoś jest za dużo, jest niesymetrycznie. Ostatecznie wydaje się, że konstrukcja pod szybą jest za ciężka.

Pozornie wydaje się, że projektant ławy popełnił liczne błędy. Aż się chce coś zmienić. Ale czy nie odnosimy takie wrażenie słuchając Arnolda Schonberga czy Stockhausena? Ucho szuka także melodii, a tutaj atoniczność, wrażenie przypadkowości, kompletny chaos. Jakie wszystko jest jasne i przejrzyste w melodiach disco polo! Meble od pewnego, znanego producenta są także symetryczne i w każdym względzie „docięte”, jak melodie disco polo. Pozorna niedoskonałość może być konstruktywna.

Odczytywanie znaczeń w sztuce to wysiłek ale i wprawa, która wymaga czegoś od odbiorcy. Podawanie czegoś wprost, czy też dosłowność, jednoznaczność jest w istocie lekceważeniem odbiorcy. Sztuka to prowokowanie i zachęcanie odbiorcy do reinterpretacji rzeczywistości. Gdyby tak nie było? Czy potrzeba wówczas coś malować, jeżeli mamy zdjęcia, filmy i wszystko można precyzyjnie pokazać? Po co słuchać Weberna, jeżeli nie można tego zanucić? Takie przemyślenia mieliśmy gdy patrzyliśmy na ławę, a im więcej wina wypiliśmy, to tym bardziej popadaliśmy w fantazjowanie. Prowokacja i alkohol zawsze szły w parze…

Nas budowa ławy sprowokowała i szukaliśmy inspiracji, jakimi mógł kierować się projektant. Wpadła nam myśl, że projektant mógł inspirować się konstruktywizmem w wydaniu Kazimierza Malewicza, zwłaszcza przez niego wymyślonym kierunku w malarstwie, czyli suprematyzmie. Poniżej cytujemy rysunek Malewicza, który wydał nam się nawiązywać do ławy, na której proponowaliśmy pić barolo Settimo.


Widać tutaj, jak na dłoni, asymetrię. Biedne oko musi się sporo napracować, aby ogarnąć zawartość i ostatecznie ponosi porażkę, bo nie można tutaj niczego uporządkować. Jaka jest logika linii i kresek na łuku przypominającym klepkę z beczki po winie? Kreski są różnej grubości, w różnej odległości od siebie, nakładają się w kilku miejscach na siebie, nawet ten łuk „klepki” nie jest czysto eliptyczny. Abstrakcyjny bezsens?

Można zadać pytanie proste: o co tutaj chodzi? Oczywiście także takie, czy to jest malarstwo? A raczej geometryczne bohomazy. A może to matematyczna geometria jest nudna?

Wielki Kazimierz Malewicz chyba uznał, że namalowano już wszystko. Malarstwo jednak, wedle nie tylko Malewicza, zasadza się na formie, ale nie namalowano jeszcze czystej formy, nie dotarto do „malarskiego atomu”, do czegoś podstawowego, najmniejszego w malarstwie. Aby to pokazać, to wedle Malewicza trzeba zerwać z narracją i przedmiotowością w sztuce. Ważne co się czuje, a nie co się przedstawia. Obraz zatem nie powinien niczego „obrazować”, a generować odczucia. Przewrotne. Malewicz postanowił coś zmienić, zapoczątkować. Stworzył suprematyzm.

Co czujemy zatem patrząc na poniższy obraz Malewicza?

Jak ktoś powie, że wzruszenie, to będzie nam trudno w to uwierzyć. Ale czy można poczuć triumf? Ciężko. Może radość? To już prędzej. Można poczuć smutek, ale prędzej wesołość. Można poczuć irytację. Chęć do działania… Podniecenie? Gdybyśmy napisali, że można poczuć zażenowanie, to moglibyśmy zostać odebrani zbyt dosłownie. Niech już będzie, że widzimy „malarski atom”, cząsteczkę, foton. Malewicz był idealistą, bo jak każdy idealista chciał przedstawić coś czystego, doskonałego, istotę.

Powyższy obraz jakoś nawiązuje do naszej ławy; cztery z poprzecznych kresek, prostokątów mają kolor dojrzałego burgunda. Czy to przypadek?

O co chodziło Malewiczowi z tym „malarskim atomie” doskonale widać na jego najsłynniejszym, suprematystycznym obrazie Czarny kwadrat na białym tle.

Jest „malarski atom”! Jest czysta redukcja! To pierwsze dzieło nieprzedstawiające. Rocznik 1915. Malewicz tak skomentował ten swój obraz: „To nie był pusty kwadrat, który wystawiłem, ale poczucie bezprzedmiotowości. Zrozumiałem, że przedmiot i idea są identyczne z czuciem i zrozumiałem obłudę świata żądzy i idei.” 

Popatrzmy raz jeszcze na obiekt, który jest bohaterem tego tekstu. Ława…Projektujący trochę wyszedł poza konwencję suprematyzmu Malewicza. Jak by się tak dobrze przyjrzeć, to można dostrzec przedmiotowość i obrazowanie. Widać zarys oka i rzęs. Czyli jest to obiekt coś przedstawiający, figuratywny. To dobrze, bo inspirowanie się ma wyższość nad cytowaniem i ściąganiem. Każdy artysta powinien podążać swoją własną drogą.

Tytuł obiektu, tej naszej ławy to OKO, a nazwa międzynarodowa to EYE. Są dwa powody dla takiego tytułu, ale uważny czytelnik z pewnością to wychwycił. Nie będziemy podawać niczego dosłownie, na tacy. Dosłowność jest dobra przy interpretacji prawa podatkowego, a nie obiektów sztuki, choćby nawet w wersji użytkowej.

Autorem projektu jest Stanisław Kołodziejski, a obiekt ten należy do oferty DUE; został intencjonalnie stworzony i jest częścią autorskiej kolekcji zaprojektowanej przez SK, jego pierwszej kolekcji mebli z beczek po winie.

Zamówienia firma DUE realizuje dopiero w drugim kwartale, na zapisy, ale bez przedpłat, jeżeli wszystko się ułoży…

Tekst zawiera oczywiste lokowanie produktu.

DUE

One Response to “Ława Malewicza”

  1. koala pisze:

    Ogromnie mnie cieszy poprawność formalna i chciałbym, aby taka poprawność stała się równie skuteczna w lokowaniu. W końcu o to nam wszystkim chodzi. Pozdrawiam

Dodaj komentarz