czwartek, 7 Maj 2015

Klimt w Wachau

wachau

Udajemy się do Durnstein w Wachau; wioska (?) jest na zdjęciu.

W 2012 byliśmy w Wachau. Jedziemy kolejny raz. Cel podobny jak poprzednio. Wino. Tym razem postanowiliśmy poszerzyć nasze doznania. Nie tylko o tematykę kulinarną, bo i poprzednio mocno eksploatowaliśmy tę dziedzinę. Uznaliśmy za stosowne tym razem przy winie i strawie zgłębić twórczość Austriaka Gustava Klimta. Może to nieco perwersyjny pomysł, ale szwagier czasami serwuje takie połączenia.

Skład drużyny degustacyjnej jest prawdopodobnie nieprzypadkowy dla tego wyjazdu. Co zainspirowało szwagra? Podzieliliśmy się na dwie frakcje. Jedni uważali, że szwagier wymyślił tematykę wyjazdu ze względu na skład w jakim wyjeżdżamy. Inni twierdzili, że wprzódy została określona tematyka – wino-Klimt-jadło – a później dopasowany skład.

Wino jest bytem niezależnym od wszystkiego, dowodziliśmy tego wielokrotnie. Jednak w połączeniach może uzyskiwać dodatkowe, synergiczne znaczenie. Wino może zintensyfikować bycie każdego suwerennego bytu, jednocześnie korzystając samo na takim połączeniu. Multiplikacja. Nasz wyjazd do Wachau miał być tego dowodem.

Życiorysu artystycznego Gustava Klimta nie będziemy przedstawiać, wujek Google stoi otworem. Pewne motywy są z Klimtem ściśle związane. Dekoracja. Złoto. Portret. Kobiety. Erotyzm. Abstrakcja. Awangarda. Symbolizm. Secesja. Klimt rzadko wyjeżdżał z Wiednia, ale bywał latem na prowincji, malował nawet pejzaże. Może bywał także w Wachau, to niedaleko od Wiednia, jakieś 90 km na zachód.

Nie będziemy się wdawać w spekulację tylko wnikniemy w samo połączenie wspomnianej triady i składu drużyny eksploracyjnej. Właśnie, cóż to za drużyna? Z jednej strony przewaga kobiet, ale kobiet szczególnych… Kobiet, które zatraciły się, a potem się odzyskały. Wszystko płynie. Ale rzeczywistość zmierza do równowagi. Bilans energetyczny. Ucieczka od wolności i powrót. Zagadnienia wolności są skomplikowane…

Nie wiemy nic więcej, tak enigmatycznie oświadczył szwagier i niczego nie tłumaczył szczegółowo. Uznaliśmy zatem, że malarstwo Klimta stanie się kluczem do wyjaśnienia tej szarady. Jedno stało się pewne: wyjazd stał się mocno sfeminizowany i to nie tylko za przyczyną przewagi kobiet, ale ze względu na Leitmotiv wyjazdu. Wachau jest kobiece. Twórczość Klimta jest związana z kobietami.

Szwagier przesłał nam kilka obrazów, aby nas właściwie nastroić do podróży. Zaprezentujemy jeden z obrazów Klimta, on może wyjaśni ową tajemnicę naszego wyjazdu.

To obraz Danae. Mityczna Danea w stanie zatracenia i rozkoszy. Oblewa ją złoty deszcz i to powoduje satysfakcję. Czy to możliwe, aby deszcz…? Zeus aby nie budzić zazdrości Hery przybrał postać deszczu i spadł na Danae, a ta poczuła… Takie rzeczy mogą zdarzać się w mitologii, ale nie w życiu… Rude włosy. Rude usta, Rudy sutek. Wielkie udo. Piękna twarz.

Po co Klimt namalował ten obraz? Coś chciał pokazać? A może, co bardziej chciał pokazać? Zatracenie, czy rozkosz? Oczywiście, można na siłę dopatrzeć się alegorii winorośli, syntezy sił wytwórczych natury.

Wiemy doskonale, że dwa główne szczepy Wachau to Gruner Veltliner i Riesling. Jeżeli GV ma jednoznaczne konotacje męskie, to jakie ma Riesling? Zwłaszcza ten z Wachau. Tematykę „płciowości” wina zgłębiał wielki Bela Hamvas. Riesling z Alzacji ma cechy męskie, ten z Mozeli ma cechy dziewczęce, nawet dziewicze. Tak, riesling z Wachau ma cechy zdecydowanie kobiece. Tym bardziej patrząc na obrazy Klimta ma się takie wrażenie. Ten obraz poniżej – Dziewica – pokazuje kobiety… ale także stadia przebudzenia zmysłów – świadomości.

Degustacja to najczęściej obcowanie z wieloma winami jednocześnie. Na obrazie Klimta naliczyliśmy 7 kobiet. Każda jest inna, w odmiennych stanach świadomości. Porównywanie wina do kobiet jest pretensjonalne i w gruncie rzeczy grafomańskie. Skojarzenia bywają jednak nachalne.

W ramach szwagrowego scenariusza mamy degustować wina w dość szczególnych okolicznościach. Degustacje wina połączymy z konsumpcją wybranych dań z kuchni austriackiej i światowej. Degustację będziemy prowadzić bezpośrednio w oryginalnych restauracjach należących do znanych producentów z Wachau. Knoll. Nikolaihof. Jamek. Okoliczności degustowania są szczególne. Jabłonie u Knoll. Lipa w Nikolaihof. Winorośl u Jamek. Kto był, to wie o co chodzi. Z wyborem dań postanowiliśmy improwizować już na miejscu. Zamierzamy skosztować wszystkich win z karty. Nastawiamy się na duże doznania.

Degustowanie wina może prowadzić do zapalczywości i ekstazy. Taki stan ducha i ciała doskonale malował Gustav Klimt. Popatrzmy na jego słynny Pocałunek.

Kosztowanie Gruner Veltliner w wersji smaragd może skutkować ekstazą, a Riesling może indukować rozkosz. Będzie to czysto duchowy stan. Przypisywana Klimtowi zmysłowość i erotyczność jest zbyt oczywista, a przez to nawet jakaś banalna. Nam chodzi o stan mistyczny, który ma naturę duchową. Emocjonalność zmysłowa ma naturalne ograniczenia. Prawdziwi degustatorzy są mistykami, a nie sensualistami i wcale ich nie ogranicza organoleptyczność. Klimt potrafi sprowokować…

Dostrzegliśmy także pewne wątki polskie w malarstwie Gustava Klimta. Poniżej prezentujemy obraz Miłość. Znaczący tytuł. Piękny obraz. Miłość i namiętność o wielu twarzach, nawet o twarzy … jędzy. Co w tym obrazie polskiego?


Mężczyzna i kobieta tuż przed miłosnym pocałunkiem są jacyś … grottgerowscy. On przypomina powstańca styczniowego, ona Matkę Polkę. Twarze kobiet na górze obrazu kojarzą nam się ze Zbylutem Grzywaczem i jego Siedem etapów życia kobiety(na Pocałunku jest także 7 kobiet…).

Grzywacz ewidentnie nawiązywał do Klimta. Obsesja kobiet była im wspólna. Szwagier zdaje się podzielać te fascynacje. Oczywiście, nasza interpretacja Miłości Klimta jest bardzo indywidualna i można ją zupełnie zignorować.

Czy nasz wyjazd do Wachau spełni oczekiwania? Scenariusz jest ciekawy. Jest motyw, jest zagadka, jest Wachau. Może nawet coś napiszemy na ten temat.

Relację z naszego poprzedniego wyjazdu do Wachau można przeczytać tutaj.

DUE

2 Responses to “Klimt w Wachau”

  1. W regionie Wachau strome naddunajskie zbocza z suchymi tarasami i kamiennymi scianami pozwalaja na utrzymanie sie unikalnej flory i fauny.

  2. Szwagier pisze:

    Wyjazd udał się znakomicie. Było wino, było jadło, a i Klimt czasem mignął nam w szkle kielichów.

    Pozdrawiam, Szwagier;)

Dodaj komentarz